Wakacyjny reset dla oczu Twojego dziecka. Rodzicu, bierz przykład z mistrzów rozluźnienia!
Dlaczego patrzenie w dal to najlepszy trening, jakiego potrzebują oczy Twojej pociechy.
W dzisiejszym świecie widzimy lawinowy wzrost krótkowzroczności u dzieci. Ale o co w tym wszystkim chodzi od strony czystej biologii i biomechaniki? Sprawa jest prosta jak budowa bicepsu.
Patrzenie w dal = ROZLUŹNIENIE. To najbardziej naturalna, spoczynkowa forma oka. Kiedy patrzysz na horyzont, mięśnie rzęskowe wokół oka są całkowicie rozluźnione. Soczewka spłaszcza się i pozwala na wyraźne widzenie odległych obrazów bez żadnego wysiłku. Spójrzcie na moją Betty na zdjęciu – ona dokładnie wie, o czym mówię! Totalne rozluźnienie.
Patrzenie z bliska = NAPIĘCIE. Kiedy dziecko patrzy na coś tuż przed nosem (ekran, telefon, książka, zeszyt), mięśnie rzęskowe muszą się mocno SKURCZYĆ, żeby zaokrąglić soczewkę i złapać ostrość. Patrzenie z bliska to dla oka ciężki trening siłowy.
Efekt „skróconego bicepsu”
Wyobraź sobie, że podnosisz hantel o wadze 5 kg i trzymasz go zgiętym bicepsem przez wiele godzin. Z czasem mięśnie ramienia uległyby skróceniu, żeby ułatwić sobie to zadanie. Mózg po prostu przeprogramowałby długość spoczynkową tego mięśnia do krótszej wersji.
Dokładnie to samo robimy dzieciom, fundując im miliony godzin z nosem w ekranie, szkole czy przy komputerze. Przy całym tym permanentnym „wzmacnianiu” oczu z bliska, mięśnie oka Twojego dziecka mogą już nawet nie pamiętać, jak to jest się rozluźnić! Oko zostaje wytrenowane (i zablokowane) do widzenia z bliska.
Wakacje to czas na trening rozluźniania!
Rodzice, czas spędzony na świeżym powietrzu to nie tylko ćwiczenie dużych mięśni (nóg czy kręgosłupa), ale przede wszystkim tych najmniejszych – w oku! Podczas wakacyjnych wycieczek nauczmy dzieci, jak rozluźniać oczy, by widzieć piękno natury w trzech wymiarach.
Zróbcie rodzinnie prosty test i trening na co dzień:
Wyjdźcie na zewnątrz lub chociaż spójrzcie przez okno przez minutę lub dwie. Wasze oczy powinny widzieć warstwy obrazów, głębię, przestrzeń – a nie jeden płaski, cyfrowy obraz.
Zagrajcie w zielone: „Czy widzisz, które drzewo tam na horyzoncie jest najdalej?”.
To genialny, darmowy i całkowicie naturalny sposób na ćwiczenie widzenia na duże odległości. Zapobiegnie to przemęczeniu wzroku, zresetuje długość spoczynkową mięśni i sprawi, że Wasze dzieci zachowają zdrowszy wzrok na długie lata.
Zejdźmy na ziemię. Zróbmy sobie przerwę, spójrzmy na świat tak jak moja Betty i dajmy oczom odpocząć. Udanych, dalekowzrocznych wakacji!
Ten esej jest darmowy, tak samo jak wszystkie kolejne. Jeśli uważasz, że ta wiedza o wzroku może przydać się innym rodzicom, proszę, udostępnij ten tekst dalej. Dzielenie się tymi informacjami to najlepszy sposób, w jaki możesz wesprzeć moją pracę i misję propagowania świadomego ruchu.



